(...)W
rozmyślaniach przerwała jej, jak zwykle szczęśliwa Ginny.
- Hermiona, masz gościa.
Brązowowłosą zaskoczyła ta wypowiedź. Kto normalny przychodzi do kogoś w odwiedziny o 23.00? Chociaż... Mogła się tego spodziewać. Draco - chłopak który pocieszał ją już jakieś dwa miesiące.
- Hej skarbie - powiedział wchodząc do środka.
- Mówiłam Ci, że masz tak do mnie nie mówić - powiedziała udając złość, jednak radosne iskierki w jej oczach zdradziły jej rozbawienie.
- Tak, wiem, przepraszam - odparł i usiadł obok niej - Moi rodzice zapraszają Cię na obiad - mruknął do jej ucha, tak, by Ginny nic nie usłyszała.
- Jak to na obiad? - zdziwiła się. Lucjusz i Narcyza Malfoy'owie chcą gościć szlamę w swoim domu?
- Normalnie. Mamy być tam jutro o szesnastej. A teraz ubieraj się. Ginny chce spędzić ten dzień razem z Blaise'm w magicznej części Londynu, a ty nie zostaniesz przecież sama - dodał.
- Biedny Blaise... Jedyne co musi teraz robić, to chodzić po sklepach z ubrankami dla dzieci. W końcu muszą wybrać coś dla Alex. Nie mogę uwierzyć w ich szczęście, w końcu tak się nienawidzili - mruknęła.
- A ja nie wyobrażam sobie Diabła w roli "odpowiedzialnego" ojca... To samo w sobie brzmi dziwnie - dodał na co oboje parsknęli śmiechem.
- Dobra, dosyć tego. Dzisiaj jest sylwester, a ja chcę się zabawić!
- Na prawdę? Zupełnie zapomniałam... Ten tydzień był okropny.
Faktycznie był. Widziała się chyba milion razy z Ronem, który wyjaśniał dlaczego ją tak nazwał dwa miesiące temu. Ale teraz nie chciała o tym myśleć.
- Masz pół godziny czasu na przygotowanie się.
Hermiona natychmiast poszła do łazienki (...).
Wyszło po równo dwudziestu dziewięciu minutach. Draco gdy ją zobaczył, wręcz oniemiał z wrażenia. Zielona sukienka na ramiączkach, sięgająca do połowy ud. Do tego czarna kopertówka, pięknie upięte włosy oraz delikatny makijaż. Całość pięknie się prezentowała.
- Cudownie wyglądasz - zdołał wypowiedzieć tylko te dwa słowa.
- Dziękuję - odpowiedziała z uśmiechem.
- Teraz uważaj, bo będziemy się teleportować - szepnął do jej ucha i chwycił jej rękę. Natychmiastowo znaleźli się w holu jakiejś restauracji. Hermiona nigdy jej nie widziała. Nie zdążyła się za bardzo rozejrzeć, bo w tym momencie odezwał się Draco.
- Dobry wieczór. Miałem rezerwację na nazwisko Malfoy.
- Oczywiście, proszę za mną.
Kobieta zaprowadziła ich za dach budynku. Dopiero stąd Hermiona zauważyła wieżę Eiffla.
- Draco... Tu jest pięknie - szepnęła.
- To specjalnie dla Ciebie.
- Ale... - nie zdążyła dokończyć, gdyż chłopak uraczył ją namiętnym pocałunkiem. Czuła się jak w niebie. Nagle oboje oderwali się od siebie.
- Nie powinniśmy - szepnęła
- Rozumiem, to nie twoja wina - dziewczyna dostrzegła w jego oczach smutek.
Usiedli przy stoliku. Kolacji minęła fantastycznie, aczkolwiek nie wracali do tamtego pamiętnego incydentu. Wyszli z restauracji i zaczęli chodzić po mieście. W końcu, zmęczeni, usiedli na mostku przy strumyku.
- Nigdy nie byłam taka szczęśliwa...
- Hermiona - szepnął Draco przybliżając się do niej. Hermionie zrobiło się gorąco.
- Tak? - spytała. Nie musiała pytać drugi raz, gdyż chłopak pochylił się nad nią, by znowu ją pocałować. Tym razem nie uciekła. Całował ją tak, jakby mieli się widzieć po raz ostatni.
- Dziękuję... Za wszystko.
- Nie musisz. To ja powinnam Ci podziękować - szepnęła (...).
Następnego dnia obudziła się w swojej sypialni. Obróciła się i zobaczyła go. Pamiętała... I nie żałowała. Wiedziała, że to ten jedyny. Od wczoraj oficjalnie zostali parą. Miała nadzieję, że Draco nie zmiesza się, gdy się obudzi. Nic takiego jednak się nie stało. Zjedli razem śniadanie i zaczęli przygotowywać się do obiadu w Malfoy Manor. Równo o 16.00 stali przed drzwiami wejściowymi. Malfoy je otworzył, a w nich, nie wiadomo skąd, pojawiła się Narcyza Malfoy.
Witam ! Druga część miniaturki za nami. Proszę o szczere komentarze. Dziękuje Joannie Olucha za pomoc :). Pozdrawiam
A.
- Hermiona, masz gościa.
Brązowowłosą zaskoczyła ta wypowiedź. Kto normalny przychodzi do kogoś w odwiedziny o 23.00? Chociaż... Mogła się tego spodziewać. Draco - chłopak który pocieszał ją już jakieś dwa miesiące.
- Hej skarbie - powiedział wchodząc do środka.
- Mówiłam Ci, że masz tak do mnie nie mówić - powiedziała udając złość, jednak radosne iskierki w jej oczach zdradziły jej rozbawienie.
- Tak, wiem, przepraszam - odparł i usiadł obok niej - Moi rodzice zapraszają Cię na obiad - mruknął do jej ucha, tak, by Ginny nic nie usłyszała.
- Jak to na obiad? - zdziwiła się. Lucjusz i Narcyza Malfoy'owie chcą gościć szlamę w swoim domu?
- Normalnie. Mamy być tam jutro o szesnastej. A teraz ubieraj się. Ginny chce spędzić ten dzień razem z Blaise'm w magicznej części Londynu, a ty nie zostaniesz przecież sama - dodał.
- Biedny Blaise... Jedyne co musi teraz robić, to chodzić po sklepach z ubrankami dla dzieci. W końcu muszą wybrać coś dla Alex. Nie mogę uwierzyć w ich szczęście, w końcu tak się nienawidzili - mruknęła.
- A ja nie wyobrażam sobie Diabła w roli "odpowiedzialnego" ojca... To samo w sobie brzmi dziwnie - dodał na co oboje parsknęli śmiechem.
- Dobra, dosyć tego. Dzisiaj jest sylwester, a ja chcę się zabawić!
- Na prawdę? Zupełnie zapomniałam... Ten tydzień był okropny.
Faktycznie był. Widziała się chyba milion razy z Ronem, który wyjaśniał dlaczego ją tak nazwał dwa miesiące temu. Ale teraz nie chciała o tym myśleć.
- Masz pół godziny czasu na przygotowanie się.
Hermiona natychmiast poszła do łazienki (...).
Wyszło po równo dwudziestu dziewięciu minutach. Draco gdy ją zobaczył, wręcz oniemiał z wrażenia. Zielona sukienka na ramiączkach, sięgająca do połowy ud. Do tego czarna kopertówka, pięknie upięte włosy oraz delikatny makijaż. Całość pięknie się prezentowała.
- Cudownie wyglądasz - zdołał wypowiedzieć tylko te dwa słowa.
- Dziękuję - odpowiedziała z uśmiechem.
- Teraz uważaj, bo będziemy się teleportować - szepnął do jej ucha i chwycił jej rękę. Natychmiastowo znaleźli się w holu jakiejś restauracji. Hermiona nigdy jej nie widziała. Nie zdążyła się za bardzo rozejrzeć, bo w tym momencie odezwał się Draco.
- Dobry wieczór. Miałem rezerwację na nazwisko Malfoy.
- Oczywiście, proszę za mną.
Kobieta zaprowadziła ich za dach budynku. Dopiero stąd Hermiona zauważyła wieżę Eiffla.
- Draco... Tu jest pięknie - szepnęła.
- To specjalnie dla Ciebie.
- Ale... - nie zdążyła dokończyć, gdyż chłopak uraczył ją namiętnym pocałunkiem. Czuła się jak w niebie. Nagle oboje oderwali się od siebie.
- Nie powinniśmy - szepnęła
- Rozumiem, to nie twoja wina - dziewczyna dostrzegła w jego oczach smutek.
Usiedli przy stoliku. Kolacji minęła fantastycznie, aczkolwiek nie wracali do tamtego pamiętnego incydentu. Wyszli z restauracji i zaczęli chodzić po mieście. W końcu, zmęczeni, usiedli na mostku przy strumyku.
- Nigdy nie byłam taka szczęśliwa...
- Hermiona - szepnął Draco przybliżając się do niej. Hermionie zrobiło się gorąco.
- Tak? - spytała. Nie musiała pytać drugi raz, gdyż chłopak pochylił się nad nią, by znowu ją pocałować. Tym razem nie uciekła. Całował ją tak, jakby mieli się widzieć po raz ostatni.
- Dziękuję... Za wszystko.
- Nie musisz. To ja powinnam Ci podziękować - szepnęła (...).
Następnego dnia obudziła się w swojej sypialni. Obróciła się i zobaczyła go. Pamiętała... I nie żałowała. Wiedziała, że to ten jedyny. Od wczoraj oficjalnie zostali parą. Miała nadzieję, że Draco nie zmiesza się, gdy się obudzi. Nic takiego jednak się nie stało. Zjedli razem śniadanie i zaczęli przygotowywać się do obiadu w Malfoy Manor. Równo o 16.00 stali przed drzwiami wejściowymi. Malfoy je otworzył, a w nich, nie wiadomo skąd, pojawiła się Narcyza Malfoy.
Witam ! Druga część miniaturki za nami. Proszę o szczere komentarze. Dziękuje Joannie Olucha za pomoc :). Pozdrawiam
A.
Jak już Ci obiecałam - skomentuję twoją miniaturkę tutaj :)
OdpowiedzUsuńJak rozumiem - jest to dokończenie twojej pierwszej miniaturki?
Chyba tak, ale na początku myślałam że tej drugiej xD
Fajny początek - wszystko dwa razy wolniej niż ostatnio :) Akcja ciekawa, ale na prawdę ciężko mi się wypowiadać po tej becie xd
Popracuj jeszcze trochę nad formą gramatyczną i będzie super :)
Pozdrawiam :D
~Aśkolud
Pisanie tego komentarza zajęło mi dwie godziny xD
Będzie jeszcze jedna część tej miniaturki ;). Dziękuję za komentarz, który pisałaś 2 godziny ? Pozdrawiam
UsuńDwie, bo pisałam zdanie i wychodziłam, bo ktoś mi napisał xD
UsuńAha xd rozumiem :)
UsuńHm, wpadłam tu przez Venika i twojego dzieła na jej blogu.
OdpowiedzUsuńPrzeczytalam i nie jest źle!
masz potencjał, starasz się, robisz to co kochasz, nie widzę błędów.
Chętnie będę zaglądać na twojego bloga, informuj mnie proszę o nn na moim blogu:
http://skryte-dramione.blogspot.com
albo na gg: 50403207
Nie jest źle :D
OdpowiedzUsuńSzczerze, to już nie za bardzo pamiętam Twoją pierwszą miniaturkę ( którą usunęłaś i nie mogę sobie jej odświeżyć..!! :) ) , ale sądząc po tym, co tutaj jest to musiała być fajna :) . Wygląd troszkę nie pasujący do miniaturki, zobaczę co będzie z głównym opowiadaniem. Dla mnie "trochę" za słodko, ale widać , że pracujesz nad tym. :D
Dalej będzie tylko lepiej =)
~~Elanor
Hym.... Ja chcem prolog..!
OdpowiedzUsuńA tak serio, to kiedy go dodasz..?
Czekam już 4 dni ^^^
P.S. Tak, jak mi radziłaś, stworzyłam bloga.
Prolog i Bohaterowie już są :D
http://dramione-elanor.blogspot.com
Wiek to tylko liczba.. ! :D
~~Elanor
Będzie ostatnia część miniaturki już jutro/pojutrze. Prolog też się niedługo pojawi. Pozdrawiam
UsuńKrukonka
heej :) fajnie, że dodałaś drugą część miniaturki, ale byłoby fajnie, gdyby pierwsza jednak pojawiła się na Twoim blogu, bo nie każdy może ją pamiętać :) jeśli mam być szczera to nie do końca pamiętam tą 1 część, bardziej w pamięć zapadła mi druga miniaturka którą dodałaś na blogu DŚ, więc fajnie byłoby gdyby się tutaj pojawiła :) ogólnie już coraz lepiej idzie Ci pisanie dialogów, z czego bardzo się cieszę! :) i rozśmieszyło mnie ostatnie zdanie :D nie wiadomo skąd w drzwiach Malfoy Manor pojawiłą się Narcyza :D śmiesznie to zabrzmiało w końcu to jej dom :P ale i tak idzie Ci coraz lepiej :) pozdrawiam i życzę dużo weny :)
OdpowiedzUsuńhttp://slady-cieni-dramione.blogspot.com/
aaa i jeszcze jedno :) wydaje mi się, że cały tekst umieszczasz w miejscu, który powinien być przeznaczony na tytuł, przez co w archiwum są strasznie długie teksty, na razie są to tylko 2 posty, ale potem może być coraz trudniej z odnalezieniem konkretnego rozdziału. Dlatego mam radę, żebyś zamiast "Witam ! Druga część miniaturki za nami. Proszę o szczere komentarze. Dziękuje Joannie Olucha za pomoc :). Pozdrawiam
UsuńKrukonka"
pisać w miejscu pod rozdziałem a w tym miejscu co wpisałaś ten tekst zatytułować po prosty Miniaturka część 2 :) będzie to na pewno wyglądało bardziej estetycznie :)
Doroto popieram :)...
UsuńTo zabrzmiało tak oficjalnie xD
Pozdrawiam
~Aśkolud