-Dzień
dobry kochanie ! Bardzo się cieszę, że mogę cię poznać ! -
mówiła podekscytowana Narcyza. - Nie jest ci za zimno ?! Jeszcze
się przeziębisz ! Draconie czemu nie dałeś Hermionie swojej
marynarki ? Nie tak cię wychowałam ! - upomniała go matka z karcącym spojrzeniem.
-Proszę
wejdźcie do jadalni ! Lucjusz już tam czeka – tego Hermiona
najbardziej się obawiała. Spotkania z Malfoy'em Seniorem. Wbrew jej
myślom rodzice Dracona zaakceptowali ich związek.
-Powiedz
mi moja droga, czym zajmują się Twoi rodzice ? - zapytał Lucjusz.
-Moja
mama jest dentystką. - Hermiona odpowiedziała ze smutkiem.
Wiedziała, że za chwilę spyta się o jej ojca.
-Czym
zajmuję się dentysta ? - Narcyza równie ciekawa, spytała ją.
-Leczy
zęby. - odrzekła.
-Ciekawe.
A ojciec ? -
-Nie
żyje. Śmierciożercy go zabili.- powiedziała Hermiona, a z jej ust
wydobył się szloch.
-Nie
wiedziałem. Bardzo mi przykro. Mam nadzieję, że nie obwiniasz... -
nie dokończył, gdyż przerwała mu Hermiona.
-Nie,
nie obwiniam pana. - dokończyła.
Mimo tych wszystkich pytań, Hermiona polubiła rodziców Malfoy'a. Po zjedzonej kolacji, Draco uklęknął przed Hermioną.
- Hermiono, czy zostaniesz moją żoną ? - zapytał z nadzieją.
- Tak, Draco. - odpowiedziała ze łzami w oczach. - Oczywiście, że zostanę twoją żoną !
Mimo tych wszystkich pytań, Hermiona polubiła rodziców Malfoy'a. Po zjedzonej kolacji, Draco uklęknął przed Hermioną.
- Hermiono, czy zostaniesz moją żoną ? - zapytał z nadzieją.
- Tak, Draco. - odpowiedziała ze łzami w oczach. - Oczywiście, że zostanę twoją żoną !
Po
5 miesiącach w Malfoy Manor odbył się ślub Hermiony i Dracona.
Gości najeżdżało coraz więcej. Hermiona zdecydowała się
zaprosić także Rona, któremu wybaczyła jego „wybryk”. Stała
przed lustrem i przyglądała się sobie w sukni ślubnej. Nagle do
pokoju weszła Ginny.
-Ślicznie
wyglądasz.
-Przestań,
naprawdę wyglądam dobrze z 4 miesięcznym brzuchem ? - zaśmiała
się
-Pomyśl
o tym, że za nim urodziła się Alex wyglądałam gorzej od ciebie.
- parsknęły śmiechem.
Nagle
z dworu dobiegła melodia weselna.
-To
już ! Ginny nie dam rady ! - panikowała.
-Spokojnie,
ja też tak mówiłam, i co ? Wszystko pięknie się ułożyło ! -
pocieszała ją.
-
Pomińmy fakt, że prawie zemdlałaś. - obie zaczęły się śmiać.
Do
ołtarza Hermionę prowadził Harry. Wszyscy zgromadzeni szeptali o
tym, jak to pięknie wygląda panna młoda. W końcu doszła do
ołtarza i stanęła przy Draconie. Staruszek nakazał wypowiedzenia
przez Dracona swojej formułki.
-Ja,
Draco Lucjusz Malfoy, biorę ciebie Hermiono Jean Granger za żonę i
ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską, oraz
że nie opuszczę cię aż do śmierci.
To
samo nakazał Hermionie. Gdy oboje wymówili swoje formułki, syn
Pansy i Theodora- Max przyszedł z obrączkami.
-Przyjmij
tę obrączkę na znak mojej miłości – wymówili jednocześnie.
-Teraz
możesz pocałować pannę młodą – powiedział staruszek
prowadzący uroczystość. Z pierwszego rzędu słychać było płacz
Narcyzy i Jean.
***
Cześć
kochanie, jak było w pracy ? - spytała Hermiona stając na palcach,
by pocałować swojego męża.
-Jak
zawsze męcząco i nudno. - odpowiedział z uśmiechem na twarzy.
-Chodź
do jadalni, przygotowałam już kolację, ja zawołam Oriona.-
powiedziała i poszła na górę. Po chwili razem z 6-letnim synkiem
zeszła na dół.
-Tato,
wiesz co ?-odezwała się „kopia Malfoy'a”
-No
co ? - zapytał Draco.
-Dzisiaj
przychodzą wujek Blaise i ciocia Ginny razem z Alex ! - krzyknął
uradowany chłopiec. - Orionie, co powiedziałam Ci na górze ? -
zapytała lekko zdenerwowana Hermiona.
-Że
nie mam mówić o tym tacie... - odpowiedział Orion z głową w dole
-Przepraszam.-
dokończył.
-Nic
się nie stało synku, ale teraz jedz, bo za chwile ci wystygnie. -
uśmiechnęła się, a następnie zwróciła się do męża.
Kochanie,
wiesz co jest dzisiaj za dzień ? - spytała.
-Hm...
Ginny ma urodziny. - powiedział, to co mu pierwsze przyszło do
głowy.
-Nie.
Zgaduj dalej. - odpowiedziała.
-Moi
rodzice przychodzą na obiad. - zgadywał, ale wiedział, że i tak
nie trafi w sedno.
-Nie.
- Hermiona ze zrezygnowaniem usiadła na kanapie.
-Nie
wiem. Powiedz. - powiedziawszy usiadł obok niej.Dokładnie 8 lat
temu, zaprosiłeś mnie na pierwszą randkę. - uśmiechnęła się
lekko.
-Naprawdę
? Minęło już od tego momentu tyle czasu. Pamiętam, jak... - odpowiedział.
-Dobra,
dobra. Później sobie wszystko powspominamy, a teraz chodź mi pomóc
nakryć stół. Za chwile przyjadą szanowne państwo Zabini. - przerwała mu i zaśmiała się.
Już
idę. - mruknął pod nosem Draco.
~~~
Witam :D ! Ostatnia część miniaturki. Rozdział nie jest sprawdzany, więc może się ukazać trochę błędów ( będą one pewnie interpunkcyjne ;) ). Proszę o szczere komentarze.
Dostałam ostatnio wiadomość, w której zapytano się mnie, kiedy dodam prolog. A więc. Prolog jest napisany, ale nie mam jeszcze do końca pomysłu na opowiadanie. Myślę, że mimo to nie zniechęcicie się do czytania. Pozdrawiam :) !
A.
A.
Miniaturka super :D
OdpowiedzUsuńJuż na pierwszy rzut oka widać, że robisz wręcz kolosalne postępy. Na prawdę bardzo szybko. Akcja nie jest tak szybka, więcej wyjaśnień, mniej błędów, wszystko ma sens. Gratuluję :D
Bez mojej bety nieźle Ci poszło, jednakże: Nie stawiaj kropek przed "-" oraz nie rób spacji przed wykrzyknikami i znakami zapytania :)
Czekam na prolog i do zobaczenia :)
~ Aśkolud
dramione-szkola-zycia.blogspot.com
Dziękuję za komentarz i za dobre rady. Ja, sama ostatnio zauważyłam, że moje miniaturki to 40 rozdziałowe opowiadanie, ale próbuje to przezwyciężyć ;)! Pozdrawiam !
UsuńKrukonka
Ilość błędów nadal jest duża. Możesz mi wysłać wszystko co jest i będzie tu publikowane na e-mail bezimienne.beznazwiska@gmail.com jeśli chcesz, żebym ci to poprawiła.
OdpowiedzUsuńWredna Hipokrytka
Nie dziękuje. Pozdrawiam
UsuńKrukonka
Krukonko - nie przejmuj się. Piszesz coraz lepiej i sama o tym wiesz. A jeśli Wredna Hipokrytka tego nie zauważa, to jej sprawa.
Usuń"Wiek to tylko liczba" :)
Pozdrawiam (Nie cieplutko, nienawidzę tego słowa)
~ Aśkolud
Przeczytałam to, co dotychczasowo napisała tu Krukonka oraz jedną z miniaturek opublikowanych na DŚ. Nie zauważyłam zbytniej poprawy.
UsuńPrzykro mi, wiek to nie tylko liczba, to też lata jakie przeżyliśmy, a więc również doświadczenie, pisarskie jak i życiowe, droga Joanno.
Wredna Hipokrytka
Fajnie, tylko proszę, nie śpiesz tak. Pierwszy raz proszę o więcej opisów :D
OdpowiedzUsuńWidać, że się starasz i pracujesz :)
Oby tak dalej, a będzie tylko lepiej :D
Oczywiście czekam na prolog i Rozdział I.
Weny ;*
http://dramione-elanor.blogspot.com/
~~Elanor
Przyjemna miniaturka, naprawdę Twoje postępy są niesamowite :) Tak jak pisała Joanna, nie stawiaj przed spacją, wykrzyknikami spacji :) Mogłabyś dodać więcej opisów, abyśmy mogli poznać chociaż trochę historię innych bohaterów, ale ogólnie nie jest źle :) Mam nadzieję, że dodasz prolog i spróbujesz swoich sił w opowiadaniu :) na pewno będę zaglądać! Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńhttp://slady-cieni-dramione.blogspot.com/